poniedziałek, 13 października 2014

Cotton Ball Lights story

Dom nasz zawsze otwarty stoi ... spokojnie mogę tak napisać, bo uwielbiam przyjmować gości :-)
zawsze chętnie i zawsze się na nich cieszę ... no może na  sąsiada wścibskiego nie do końca ;-)
tych planowanych i tych niespodziewanych zawsze z uśmiechem ugoszczę ... czym chata bogata...
ale jak mam zaplanowanych to zawsze dokładam wszelkich starań,  aby to spotkanie było wyjątkowe...
skrupulatnie, odpowiednio wcześnie planuję menu i wystrój stołu, lubię mieć dopracowany każdy szczegół ...
tym razem wykorzystałam wspaniałe kule od  Cotton Ball Lights
wybrałam kolory ziemi ... są bardzo naturalne i ciepłe, dają niesamowity klimat, wieczorem zaś nie muszę na stole świeczek zapalać aby stworzyć przyjemny nastrój ...








wieczorem zaś, gdy w kominku palić nam się nie chce ... w koszyku z drzewem układam ... jest miło, jest ciepło i jest klimat, tak jak lubię bardzo ...
zajrzyjcie na stronę Cotton Ball Lights tam możecie stworzyć swój własny i indywidualny sznur z kulami  :-)










czwartek, 9 października 2014

They ...









Mój duet ... choć ostatnio mocno burzliwy to jednak kochany ;-) Wiki szybkim tempem wchodzi w okres wzrastania ;-) a Prezes skutecznie podrażnia,  już mocno wzburzone nerwy Jej ...
nie mniej objawy miłości wielkiej ciągle są  i na chwil parę zintegrować potrafią by matce 5 minut dać ...
zastanawiam się często jak będzie za lat kilka, gdy Maks przestanie być "gatunkiem szkutnikiem" a Ona przejdzie burzliwy okres ... ech tak szybko leci czas ... nie, nie wróć, czas leci tak samo, My chyba za szybko żyjemy ? czy jakoś tak ;-)