ochłodziło się i dobrze, powietrze rześkie, lepiej oddychać mogę i na spacer w kaloszach przyjemnie wyjść …
u nas za mostem, kawałek ziemi taki co trochę polany jest i lasku jakby trochę, choć ten most to z drogą szybkiego ruchu jest i kawałek dalej wycieli drzewa by kolejne magazyny postawić blaszane …
no ale jest ten kawałek i te konie tam od zawsze są,
a przynajmniej odkąd tu mieszkamy, to chyba z lat dziesięć już …
tylko jakieś smutne takie, te konie i ten drut kolczasty … wanna co na wodę, pusta jest, bez wody … i nie wiem czy one , te konie, w mój nastrój w ten dzień tak jakoś smutno na mnie patrzyły, czy ja je tak widziałam wtedy ?




























