mam 37 lat… nie, nie mam problemu z wiekiem i ani to okrągłe, ani wyjątkowe urodziny były…
trudno jest pisać o sobie, to mój pierwszy raz chyba, poza CV, które kiedyś pisałam do potencjalnych pracodawców :) i nie wiedzieć czemu na to pisanie z tej okazji mnie naszło …
jestem kobietą spełnioną, albo i nie … bo jeszcze sporo do zrobienia mam, pomysłów, planów, marzeń … więc już dziś zapraszam na swoje 110 urodziny :) ale dojrzałą chyba tak :)
wiem czego chcę, wiem jaka chcę być a na co zgadzać się nie chcę …
jakiś czas temu wpadł mi na FB cytat, taki … odgrzebałam go ostatnio
„ zanim osądzisz mnie i moje życie, włóż moje buty, przejdź drogę mojego życia, przeżyj moje porażki, wytrwaj tyle co ja wytrwałem, upadnij gdzie ja upadłem … jeśli to przetrwasz, będziesz miał prawo mnie oceniać …”
więc trzymajcie się go i Wy a ja obiecuję o tych słowach już zawsze pamiętać :)
ponad połowę swoje życia mam u boku wspaniałego mężczyznę, razem upadaliśmy i wstawaliśmy - zawsze za rękę … kocham Cię Mężu :)
mam też nałóg, jeden, wielki … nasze dzieci … są moją kokainą … która wycieńcza … ale jest paliwem napędowym, tlenem bez którego żyć się nie da!!!
ach no i raz jeden, jedyny chciała bym zaliczyć wpadkę ;)