poniedziałek, 21 września 2015

Nasze kanaryjskie wakacje :)

uff przebrnęłam przez tysiące zdjęć ;) 
relacja z naszych kanaryjskich (bo  rodowici Kanaryjczycy nie lubią jak nazywa się ich Hiszpanami ) wakacji :) nic pisać chyba nie muszę :)
to było 14 wyjątkowych dni z spa dla oczu i szkodą dla figury ;) 
mnóstwo pierwszych razów :) czyli emocji nam nie brakowało :)i to najbardziej na wakacjach lubimy !!!
Teneryfa 
to nie tylko miejsce do plażowania, jest co zwiedzać i moc atrakcji dla dzieci, na czym bardzo zależało nam wybierając kierunek wakacji.

















































środa, 19 sierpnia 2015

ta darmowa gazeta

na skrzyżowaniach je zawsze rozdają, od wczesno  porannych godzin, tak do południa, zazwyczaj, bo przydział, który był do rozdania się kończy w tych godzinach …
zazwyczaj młodzi ludzie, uczniowie szkół średnich, studenci … doceniam bardzo, że do pracy się rwą, by na wakacje  dorobić, studia czy inne  cele, czy też muszą by rodzicom do życia na chleb dołożyć … doceniam bardzo,
zresztą jestem zwolenikiem pracy ludzi młodych, powtarzam  moim, że jak podrosną to na truskawki ich wyślę, praca uczy … pokory, szacunku do jej samej i pieniądza  tak uważam, samam niegdyś te truskawki zbierałam by potem móc na wakacje ze znajomymi wyjechać ...
ale jeszcze bardziej, gdy kobiecinkę starszą widzę … ona na pewno na wakacje nie pracuje … ściskam mnie w środku … bo na chleb ciężko pracuje…
czekam wtedy zawsze na swoją gazetę, bez względu na zielone światło, które daje mi sygnał, że już jechać mogę, w sekundzie w tym moim szybkim życiu, ciągłym pośpiechu  przestaje mi się spieszyć i czekam na tą darmową gazetę, choć wcale jej nie potrzebuje i trąbią za mną, że jechać mam, czekam … i objeżdżam światła dwa razy …
pisze tak o tym, bo dla odmiany ostatnio pod Lidl podjeżdżam, na zakupy jak co dzień, podchodzi facet, na oko moje po 40, więc młody, ani na chorego nie wygląda i tak lezie za mną i plecie kup pani bułkę, kup pani bułkę … a ze 10 razy powtórzył nim koszyk swój wzięłam … odpowiadam zobaczę …i łażę po tym sklepie i dumam nad tą bułką, czy mu kupić ? 
 myśli zaraz mi w głowie kolebią, że ten mój chłop tak ciężko pracuje, w domu co 4 lub 6 tygodni, że te rozstania cholera tak bolą … i te pieniądze to łzami, smutkiem i tęsknotą śmierdzą na odległość … by  na te zakupy w Lidlu mieć … 
wychodzę z tego sklepu, bułki kupiłam i owszem, ale tylko dla nas …

i mówię do niego, że ja te bułki mu kupię i nawet z 50 zł dorzucę, ale jak mi węgla wrzuci do komórki , no że prace mu dam na godzinkę … za te zakupy i pięć dych … a on mnie na to, że jak tak to nie, on nie chce i ewentualnie w ogródku mógł by mi wyplewić  kwiatki jak mam … no piiiiiii wymiękłam